Chirurg też jest człowiekiem. Kulisy pracy specjalisty chirurgii plastycznej

Chirurg też jest człowiekiem. Kulisy pracy specjalisty chirurgii plastycznej

Stres jest nieodłącznym elementem zawodu lekarza każdej specjalności. Odpowiedzialność za ludzkie zdrowie i życie potrafi spędzać sen z powiek nawet najbardziej doświadczonemu specjaliście. Czy wykonując ten zawód jest się w stanie oddzielić życie prywatne od zawodowego i choć na chwilę zapomnieć o swoich zobowiązaniach?

O swoim zawodzie, jego kulisach oraz emocjach, które towarzyszą mu w codziennej pracy opowiada specjalista chirurgii plastycznej, doktor Arkadiusz Kuna (Klinika Chirurgii Plastycznej Artplastica, Szczecin).

Jakie umiejętności są niezbędne, aby wykonywać zawód chirurga plastyka?

Arkadiusz Kuna: W zakres chirurgii plastycznej wchodzą chirurgia rekonstrukcyjna oraz chirurgia estetyczna. Pierwsza z nich jest dziedziną bardzo szeroką, wchodzącą przenikającą się z innymi specjalnościami lekarskimi. Obejmuje leczenie wad wrodzonych, oparzeń, niektórych nowotworów, ubytków tkanek. Druga – chirurgia estetyczna – obejmuje równie ważne operacje i zabiegi, mające na celu poprawę wyglądu, tj. korekta nosa, powiększanie biustu czy lifting twarzy.

Ogólne postrzeganie chirurgii plastycznej naszym kraju narzuca pogląd, że zabiegi takie, jak korekta powiek nie są zabiegami leczniczymi, a estetycznymi. W Polsce jest to podstawa do opodatkowania operacji. Jaką więc funkcję spełnia według Pana chirurgia plastyczna?

Chirurgia plastyczna spełnia wyłącznie funkcję leczniczą. To nie jest zmiana fryzury ani malowanie paznokci – dla pacjenta to najczęściej forma powrotu do normalnego życia, dlatego porównywanie operacji tzw. estetycznych do zabiegów estetycznych jest nie na miejscu. W Polsce zabiegi kwalifikowane prawnie jako „estetyczne” są objęte podatkiem VAT, przez co stają się droższe i niedostępne dla części pacjentów.

Chirurg też jest człowiekiem. Kulisy pracy specjalisty chirurgii plastycznej

Na zdjęciu: dr Arkadiusz Kuna

W Anglii nie ma VATu od usług chirurgii plastycznej nawet w przypadku wpisania do historii choroby, że zabieg wykonywany jest ze względów wyłącznie estetycznych. Bo te zabiegi poprawiają komfort życia pacjenta, leczą.

Pańska praca przez całe lata była podzielona między dwa kraje: Polskę i Wielką Brytanię. Czy dostrzega Pan różnice w opiece medycznej u nas i na Zachodzie?

Medycyna we wszystkich krajach jest taka sama. Różnice są w mentalności i okolicznościach, w których ona funkcjonuje. Organizacja formalna jest bardziej zaawansowana w Anglii, co ma swoje plusy i minusy. Zaletą jest fakt, że państwo nie ingeruje tak mocno w medycynę, a środowisko lekarskie samo pilnuje poziomu usług na rynku. Wadą tego systemu jest skostniała struktura, która uniemożliwia lekarzowi podejmowanie decyzji medycznych wykraczających poza ściśle określone procedury. W Polsce bowiem lekarz może podejmować decyzje, które czasem nie są ściśle opisane, ale są zgodne z jego wiedzą, wykształceniem i intuicją. W Anglii, kiedy skończą się opisane procedury, lekarz nie może zrobić nic, nawet jeśli niestandardowa forma leczenia przyniosłaby efekt.

Anglię i Polskę charakteryzuje też zupełnie inna specyfika rynku – tam pacjent szuka firmy o dobrej reputacji, natomiast nazwisko lekarza, który w niej operuje ma drugorzędne znaczenie. W Polsce jest inaczej. Najlepsze polskie kliniki, jak Artplastica w Szczecinie przyznają, że pacjenci zwracają bardzo dużą uwagę na doświadczenie i renomę chirurga plastyka.

Czy stosunek pacjenta do lekarza różni się w naszym kraju i za granicą?

Lekarz w Polsce ma dla pacjenta więcej czasu. Niestety zdarza się, że polscy pacjenci traktują lekarza bardzo frywolnie. W Anglii zastałem zupełnie inną sytuację: tam traktuje się lekarza tak, jak w Polsce traktowało się go przed wojną. Anglicy czują do lekarza dystans, szacunek i zaufanie. Podczas konsultacji opowiadają o swoim stanie zdrowia bez wstydu. W Polsce bywa różnie – czasami lekarz musi się poważnie nagimnastykować, żeby o pacjencie dowiedzieć się wystarczająco dużo.

Czy lekarz powinien zbliżyć się do pacjenta emocjonalnie, poznać go bliżej?

Specyfiką chirurgii plastycznej jest poznanie powodu, dla którego zgłasza się konkretny pacjent. Jest to bardzo istotne przy kwalifikacji do zabiegu, zdarza się bowiem, że przyczyna jego wizyty u chirurga plastycznego nie ma nic wspólnego z obiektywną, a jedynie z subiektywną oceną problemu. Muszę mieć pewność, że motywacja jest dobra, a przeprowadzony zabieg ma charakter leczniczy, a nie estetyczny. W Artplastica spędzamy na konsultacjach godzinę lub nawet dłużej, aby poznać prawdziwą motywację pacjenta.

Chirurg też jest człowiekiem. Kulisy pracy specjalisty chirurgii plastycznej

Na zdjęciu: dr Arkadiusz Kuna

Co Pan czuje, wchodząc na salę operacyjną?

Staram się nie czuć żadnych emocji. Zanim wejdę na salę, zawsze uważnie przeglądam dokumentację. Kiedy już jestem na sali, po prostu wiem, co mam robić. Na przemyślenie zabiegu jest czas wcześniej. Czasami oczywiście przychodzi pokusa, żeby jakąś czynność podczas operacji wykonać inaczej, niż zaplanowałem, ale nauczyłem się temu opierać. W trakcie zabiegu nie rozmawiam, nie słucham muzyki… jest absolutna cisza i metodyczne działanie.

Emocje przychodzą potem?

Zawsze. Zabieg to nie równanie matematyczne, które kończy się z chwilą znalezienia prawidłowego rozwiązania. Operacje chirurgiczne, również te w zakresie estetycznym, nie są do końca przewidywalne, nie da się więc „wyłączyć” głowy po ich ukończeniu. Ja cieszę się z rezultatu operacji dopiero, kiedy pacjent przychodzi po 2 miesiącach i mówi, że wszystko jest w porządku. Nie wierzę w to, że chirurg może wejść na salę, wykonać operację, potem z niej wyjść i zapomnieć. Nie ma takich chirurgów. Czasem pacjent nie wie nawet o tym, że nad nim czuwamy. Kiedy jest jakiś problem, zdarza się, że chirurg denerwuje się bardziej niż pacjent.

Chirurgia to medycyna precyzyjna. Czy jest taki wiek, w którym należy zaprzestać wykonywania tego zawodu lub na pewien czas przerwać jego praktykowanie?

Chirurgia to zawód na całe życie. Ja emerytury nie planuję. Mam nadzieję, że będę mógł wykonywać swój zawód jeszcze wiele długich lat.

Co Pana odstresowuje? Jaki jest Arkadiusz Kuna prywatnie - czym się fascynuje, jakie ma hobby?

Jak się dużo operuje, to człowiek jest piekielnie zmęczony. Zawsze jest pokusa oderwania się od rzeczywistości, kompletnego wyłączenia się, ale nawet na urlopie nie jest to łatwe w realizacji. Wypoczywam na kajakach i jeżdżąc motocyklem enduro, co jest moją pasją. W godzinę enduro potrafi fizycznie „wypompować” człowieka – to moja ucieczka. Odpoczywam też w podróży, bo od dłuższego czasu żyję na walizkach. Ale zupełnie mi to nie przeszkadza.

Materiał partnerski

Artplastica Klinika Chirurgii Plastycznej

Klinika Artplastica w ciągu ostatnich lat zdobyła wiele wyróżnień dotyczących jakości usług i higieny pracy... czytaj więcej.

Dołącz do dyskusji

Czytaj więcej

Kliniki chirurgii plastycznej za granicą – gdzie i za ile?

Coraz więcej kobiet decyduje się na poprawę swojego wyglądu. Operacje plastyczne to zdecydowanie...

Uwaga! Ruszył PROJEKT ZMIANA

Program skierowany jest dla kobiet, które chcą diametralnie odmienić swoje życie. Nagrodą dla...

Lśnij w noc sylwestrową! Najskuteczniejsze zabiegi upiększające

Wejście w 2019 bez urodowych bolączek i kompleksów jest jeszcze możliwe. Staw im czoła i wkrocz...

Chirurgia plastyczna ma już ponad 100 lat!

Chirurgia plastyczna jest coraz popularniejsza. Może nie sama chirurgia, jako dziedzina medycyny...