Protezy piersiowe, czy są refundowane?

Protezy piersiowe, czy są refundowane?

Protezy piersiowe to rozwiązanie dla kobiet, które przeszły mastektomię, czyli zabieg amputacji piersi lub dla tych, które chcą powiększyć objętość piersi.

Na protezy piersiowe może się zdecydować każda kobieta, której podczas operacji raka piersi usunięto znaczny fragment tkanki piersi. Jest to alternatywa dla kobiet, które nie chcą poddać się operacji rekonstrukcji piersi lub muszą na nią poczekać kilka miesięcy bądź lat. Protezy piersiowe można zacząć nosić tuż po mastektomii. W większości przypadków proteza piersi wykonywana jest na zamówienie. W tym celu niezbędne jest dokonanie dokładnych pomiarów sylwetki kobiety. Protezy różnią się materiałem, z którego są wykonane i sposobem noszenia.
Każda kobieta podejmując decyzję dotyczącą takiego zabiegu powinna posiadać kilka informacji na ten temat. Konsultacja lekarska ma wówczas większą wartość i pozwala na dokonanie optymalnego wyboru.

Najdłuższe zastosowanie mają protezy silikonowe, znacznie później weszły na rynek protezy solne. W poszukiwaniu czegoś doskonalszego Anglicy wprowadzili przed kilku laty protezy wypełnione olejem sojowym. Po nich Niemcy zaproponowali protezy hydrożelowe.
Początkowo protezy miały gładką powierzchnię, od 10 lat zaczęto stosować protezy o chropowatej (teksturowanej) powłoce. Trzeba zaznaczyć, że powłoka protez piersiowych wykonana jest najczęściej z silikonu stałego. Rozróżnia się je na podstawie tego, czym są wypełnione. Stąd więc potocznie używa się określeń: protezy silikonowe, solne, sojowe czy hydrożelowe.
Protezy silikonowe cechują się wielowarstwową powłoką o bardzo dobrej szczelności, a jednocześnie są na tyle cienkie, że posiadają naturalną konsystencję. Właśnie te protezy stosuje się dziś powszechnie. Ich wadą jest niestety nieprzejrzystość dla promieni rentgenowskich, co znacznie utrudnia wykonanie mammografii. Ponadto silikon nie wchłania się w organizmie ludzkim i jeśli nastąpi jego wyciek z protezy, wówczas gromadzi się w piersi i wymaga operacyjnego usunięcia.

Proteza piersi
Na zdjęciu proteza piersiowa.

Protezy solne są przejrzyste dla promieni rentgenowskich. Sól fizjologiczna, która je wypełnia, jest roztworem obojętnym dla organizmu i całkowicie wchłanialnym w przypadku jakiegokolwiek wycieku. Wszczepiać je można poprzez mniejsze cięcia, a także stosując techniki endoskopowe. Wadą tych protez jest mniej naturalna konsystencja, wyczuwalna szczególnie w przypadku piersi małych, posiadających niewielką komponentę gruczołową. Również szczelność tych protez jest gorsza od protez silikonowych.

Protezy hydrożelowe - ich zaletą miały być: doskonała przejrzystość dla promieni rentgenowskich oraz wchłanialność hydrożelu w organizmie w przypadku niewielkiego wycieku z protezy. Szczelność powłoki protez okazała się wielokrotnie zawodna, a wyciekający hydrożel, mimo zapewnień producenta, nie wchłaniał się w organizmie.

Proteza piersi: ile kosztuje i kto za nią płaci?

Limit refundacji na protezy to 250 zł. Lepsze protezy zaczynają się od 400 zł - mówimy oczywiście o sztuce, bo nie sprzedaje się ich parami. Możemy liczyć na to, że NFZ wyłoży mniej więcej połowę kwoty za taką lepszej jakości protezę, resztę trzeba dopłacić. Są oczywiście protezy tańsze, których koszt mieści się w refundowanej kwocie. Trzeba pamiętać, że protezy są refundowane raz na dwa lata na podstawie odpowiedniego wniosku.
NFZ w całości refunduje rekonstrukcję piersi, ale tą podstawową metodą, czyli najprostsze implanty. Jest mnóstwo innych metod, które już nie są refundowane, a koszt rekonstrukcji waha się od 9 do 11,5 tys. złotych w metodach bardziej zaawansowanych: z rekonstrukcją sutka, przy użyciu komórek macierzystych czy przy użyciu własnej tkanki tłuszczowej. Są to metody bardziej zaawansowane, jedne mniej inne bardziej inwazyjne, a jeżeli chodzi o estetykę, to czasami blizny są mniejsze, mniej widoczne. Nie dyskryminowałabym jednak tych podstawowych metod rekonstrukcji. Są już coraz lepsze implanty, nawet te za 400 zł i panie również są zadowolone z końcowego efektu. I nie muszą płacić.

Młode kobiety wolą wybierać metody nierefundowane, ale tu nie zawsze chodzi tylko o estetykę, ale na przykład o rekonstrukcję mięśnia piersiowego, czego podstawowa metoda nie przewiduje. Jest ona potrzebna, żeby kobiety po utracie mięśnia przestały odczuwać ból. Są to drogie zabiegi, które kosztują około 20 tys. zł. Mamy też podopieczne, które zbierają na rekonstrukcję za pomocą komórek macierzystych, na które trzeba mieć od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

źródło: własne, bankier.pl

Czytaj także:

Beauty Group (dawniej Artplastica)
ul. Wojciechowskiego 7, 71-476 Szczecin

Dołącz do dyskusji

Czytaj więcej

Powiększenie piersi - implanty piersiowe kontra przeszczep tłuszczu. Co wybrać?
Dzięki ekspresowemu rozwojowi chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej coraz częściej mówi się o...
Czy powiększenie piersi jest ryzykowne?
Chyba każda kobiety marzy o pięknych i jędrnych piersiach, stąd też operacje powiększania biustu...
Breform - Biustonosz, który nosi się pod skórą
Pojawiła się alternatywa dla tradycyjnych metod powiększania piersi, czyli Breform.
5 faktów i mitów o operacjach piersi
Powiększanie piersi jest obecnie najczęściej wykonywanym zabiegiem. Wzrost popularności tego typu...